Lubuski Związek Koszykówki Lubuski Związek Koszykówki

Wszystkie rozgrywki

Proszę czekać...

news

Enea Zastal BC Zielona Góra poza Play Off EBL

 Enea Zastal BC Zielona Góra w sezonie zasadniczym Energa Basket Liga 2021/2022 zajął 4 miejsce. W pierwszej rundzie Play Off spotkał się z przeciwnikiem zza miedzy, czyli WKS Śląsk Wrocław. Po serii pięciu spotkań zielonogórscy koszykarze odpadli z dalszej rywalizacji EBL przegrywając ćwierćfinał 3:2. Rywalizacja była niezwykle zacięta i wyrównana, a w czasie ostatniego meczu w hali CRS wypełnionej po brzegi wprost unosił się zapach finału. Niestety Zastalowcy po raz pierwszy od 10 lat nie zagrają w półfinale EBL. 

Od 2:0 do 2:3 - tak najkrócej można opisać tę serię. Zielonogórscy koszykarze zagrali w niej jeden kapitalny mecz (nr 1), jeden fatalny (nr 3) i trzy mecze walki, z których wyrwać (w sensie dosłownym) udało się jeden (nr 2). Analizując grę Zastalowców trudno nie dostrzec, że w trzech ostatnich spotkaniach fatalnie układał się procent rzutów za trzy punkty (ok. 25%), a nieustannie chcieli oni korzystać z niego jako swojego podstawowego atutu. Jeszcze gorzej ta statystyka wyglądała w II połowie ostatniego spotkania, która zaważyła na porażce naszego zespołu, a która została wygrana przez gości 41:26. Zastal zanotował w niej tylko 26 proc. skuteczności z gry, w tym tragiczne 1/14 za trzy. Śląsk znów był mądrzejszy taktycznie, prowokował do oddawania rzutów tych zawodników, których próby uważał za bardziej opłacalne. I tak David Brembly skończył mecz z 0/5 zza łuku,a w trzech ostatnich meczach zanotował 1/12 w tym elemencie...

Szkoda tej serii i tych porażek. Potencjał obu ekip był bardzo porównywalny. Zastalowcy na koniec sezonu wykupili licencję szóstego zawodnika zagranicznego Ousmane Drame i był to niezły ruch, podobnie jak zakontraktowanie Devyna Marble. Coż z tego skoro Devo Joseph po drugim meczu (w obydwu pierwszych zagrał mało, bo zaledwie 12 minut) spakował się i wyjechał do Kanady. Kompletnym niewypałem były eksperymenty taktyczne, które co rusz serwował trener Oliver Vidin, chociaż to oczywiście nie on doznał niemocy w decydujących momentach meczu nr 5. Choć absolutnie niezrozumiałe jest, w kontekście właśnie tej niemocy ofensywnej, czemu taki zawodnik jak Tony Meier rozegrał w tej serii zaledwie 14 minut, a w czterech meczach wcale nie powąchał parkietu...

Przebieg tej pasjonującej rywalizacji wyglądał następująco.  

Mecz nr 5, 30.04.2022 r., godz. 20:30 Zielona Góra
Enea Zastal BC Zielona Góra – WKS Śląsk Wrocław 80:86. Stan rywalizacji 2:3. 

ZASTAL: Marble 18 (2), Nenadić 22 (3), Brembly 6, Zyskowski 16 (3), Apić 5 oraz Mazurczak 4, Sulima 3, Żołnierewicz 4, Drame 2.

ŚLĄSK: T. Trice 22 (1), Kolenda 0, Ramljak 23, Kanter 12 (1), Meiers 4 oraz Justice 15 (3), Tomczak 7, Dziewa 3, D. Trice 0.

Od początku spotkania to Enea Zastal był stroną przeważającą - po trafieniu Nemanji Nenadicia prowadził 6:2. Goście dość szybko doprowadzili do remisu, ale później zielonogórzanie ponownie odskakiwali - nawet na osiem punktów po wsadzie Devyna Marble’a. Kerem Kanter i Travis Trice zmniejszali co prawda straty, ale tylko na chwilę. Ostatecznie jednak po ofensywnych 10 minutach było 30:26. W drugiej kwarcie Ivan Ramljak i Szymon Tomczak odrobili prawie wszystkie straty, ale ekipa trenera Olivera Vidina utrzymywała prowadzenie. Bardzo dobrą formę prezentowali głównie Jarosław Zyskowski i Nemanja Nenadić. Travis Trice oraz Kodi Justice starali się na to odpowiadać, ale po rzucie Andrzeja Mazurczaka pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 54:45.

W trzeciej kwarcie po kolejnej akcji Ousmane Drame przewaga gospodarzy wynosiła już 10 punktów. W pewnym momencie WKS Śląsk odpowiedział serią 8:0 i po zagraniu 2+1 Szymona Tomczaka przegrywał zaledwie punktem. Ostatecznie po zagraniu Przemysława Żołnierewicza po 30 minutach było 64:61. W kolejnej części meczu po akcji 2+1 Nemanji Nenadicia Enea Zastal ponownie był lepszy o sześć punktów. Ekipa trenera Andreja Urlepa bardzo szybko doprowadziła jednak do kolejnego remisu dzięki trafieniu Kodiego Justice’a. Po kilku chwilach rzut Aleksandra Dziewy dawał wrocławianom nawet prowadzenie! Końcówka spotkania była bardzo emocjonująca - po rzucie Trice’a przyjezdni mieli pięć punktów przewagi i dzięki temu byli w zdecydowanie lepszej sytuacji. Później na linii rzutów wolnych zimną krew zachował Ivan Ramljak i WKS Śląsk wygrał ostatecznie 86:80.

 

Mecz nr 4, 27.04.2022 r., godz. 19:00 Wrocław
WKS Śląsk Wrocław - Enea Zastal BC Zielona Góra 87:80. Stan rywalizacji 2:2


ŚLĄSK:
T. Trice 33 (7), Kolenda 10 (2), Karolak 8, Kanter 16, Meiers 0 oraz Dziewa 15 (1), Ramljak 3, Justice 2, Tomczak i D. Trice po 0.
ZASTAL:
Marble 9 (2), Nenadić 18 (2), Brembly 4, Zyskowski 19 (1), Apić 12 oraz Żołnierewicz 9, Drame 4, Mazurczak 3, Sulima 2.

Zdecydowanie lepiej w to spotkanie weszli gospodarze, którzy głównie dzięki Travisowi Trice’owi prowadzili 8:2. Później różnica wzrosła do ośmiu punktów po zagraniach Jakuba Karolaka. To jednak nie przestraszyło Enea Zastalu. W końcówce tej części meczu zanotował świetną serię 0:9 i po kolejnych akcjach Nemanji Nenadicia oraz Jarosława Zyskowskiego po 10 minutach było 25:26. W drugiej kwarcie wydawało się, że to zielonogórzanie ciągle mieli inicjatywę. Pomagał w tym Zyskowski, nieźle grał też Przemysław Żołnierewicz, a po trafieniu Dragana Apicia mieli osiem punktów przewagi. WKS Śląsk miał jednak w składzie niesamowitego Travisa Trice’a oraz Łukasza Kolendę. Ostatecznie po kolejnym trafieniu tego pierwszego (28 punktów w pierwszych 20 minutach) to WKS Śląsk po pierwszej połowie wygrywał 48:46.
W trzeciej kwarcie drużyna trenera Olivera Vidina od trójki Jarosława Zyskowskiego ponownie miała małą przewagę. Dobrze prezentował się Dragan Apić, a pojedyncze zagrania Jakuba Karolaka w tym momencie nie wystarczały. Po późniejszej trójce Nemanji Nenadicia prowadzili sześcioma punktami. Wrocławianie zdołali to odrobić, a przewagę rzutami wolnymi dawał im Kerem Kanter. Sytuację po raz kolejny zmieniał Devyn Marble - po jego rzucie po 30 minutach było 67:68. W czwartej kwarcie Aleksander Dziewa sprawiał, że to ekipa trenera Andreja Urlepa była minimalnie lepsza. Podkoszowy był nie do zatrzymania dla rywali - po jego kolejnym zagraniu gospodarze uciekali na siedem punktów. Przyjezdni nie byli w stanie na to zareagować. Ostatecznie WKS Śląsk wygrał 87:80 i doprowadził do remisu w serii! Decydujący mecz już w sobotę.


 

Mecz nr 3, 25.04.2022 r., godz. 19:00 Wrocław
WKS Śląsk Wrocław - Enea Zastal BC Zielona Góra 95:68. Stan rywalizacji 2:1

ŚLĄSK: T. Trice 29 (3), Kolenda 11, Karolak (2), Kanter 5, Meiers 10 oraz Justice 8, Ramljak 6 (2), Tomczak 4, D.Trice 4, Wójcik 0.
ZASTAL: Marble 8, Nenadić 12 (1), Żołnierewicz 8, Sulima 2, Apić 5 oraz Zyskowski 9 (1), Meier 8 (2), Mazurczak 4, Brembly 6 (1), Drame 3, Szymański 3 (1).

Początek meczu układał się trochę lepiej dla drużyny z Zielonej Góry, która po zagraniu Dragana Apicia prowadziła 4:8. Obie ekipy nie grały jednak rewelacyjnie w ataku, a do remisu doprowadził po chwili Łukasz Kolenda. Ostatecznie po rzutach wolnych Kerema Kantera po 10 minutach było 15:12. Dość szybko na początku drugiej kwarty Jarosław Zyskowski dawał przewagę Enea Zastalowi. Martins Meiers oraz Kodi Justice ponownie zmieniali jednak sytuację, a po trójce Jakuba Karolaka i kontrze Travisa Trice’a to WKS Śląsk był już o dziewięć punktów lepszy. Ekipa trenera Andreja Urlepa ciągle miała inicjatywę ofensywną. Pierwsza połowa po trójce Trice’a zakończyła się wynikiem 45:31.
Szymon Tomczak i Travis Trice na początku trzeciej kwarty potrafili utrzymać pewną przewagę gospodarzy. Po rzutach wolnych Jakuba Karolaka wynosiła ona już 20 punktów! Pojedyncze zagrania Nemanji Nenadicia oraz Tony’ego Meiera nie wystarczały do realnego odrabiania strat. Z drugiej strony nadal nie do zatrzymania był rewelacyjny Travis Trice. Po 30 minutach było już 77:50. Kolejną część meczu zespół trenera Olivera Vidina rozpoczął od serii 0:9, ale przewaga rywali ciągle była spora. Ponownie świetnie prezentował się Travis Trice, a dobre momenty miał też Łukasz Kolenda. Przyjezdni nie byli w stanie odrobić już tak dużych strat. Ostatecznie WKS Śląsk zwyciężył aż 95:68 i w serii do trzech zwycięstw przegrywa już tylko 1-2.


 

Mecz nr 2, 18.04.2022 r., godz. 15:00 Zielona Góra
Enea Zastal BC Zielona Góra – WKS Śląsk Wrocław 85:83. Stan rywalizacji 2:0.

ZASTAL: Marble 2, Nenadić 20 (2), Żołnierewicz 11 (3), Zyskowski 0, Apić 16 oraz Mazurczak 11 (2), Brembly 8 (2), Joseph 7 (2), Sulima 6 (1), Drame 4.
ŚLĄSK: T. Trice 22 (4), Justice 11 (2), Karolak 12 (4), Kanter 15, Dziewa 19 oraz Kolenda 2, Ramljak 2. Bez punktów D. Trice, Meiers, Gabiński i Tomczak.

Początek spotkania należał do gości, którzy po akcjach Kerema Kantera i Aleksandra Dziewy prowadzili 9:2. Później tę przewagę starali się utrzymywać rzutami z dystansu Kodi Justice i Travis Trice. Po podobnych akcjach Andrzeja Mazurczaka i Devoe Josepha Enea Zastal zbliżał się na punkt! Ostatecznie po 10 minutach było 20:21. Zaraz na początku drugiej kwarty przewagę zielonogórzanom dawał Nemanja Nenadić. Serb prezentował się coraz lepiej, a dodatkowo do ataku włączyli się Przemysław Żołnierewicz oraz Devyn Marble. Po rzucie wolnym Josepha różnica wynosiła już dziewięć punktów! WKS Śląsk nie zamierzał się poddawać, a kolejne trafienia Justice’a i Dziewy zbliżały tę drużynę na punkt. Trójka Żołnierewicza ustaliła wynik po pierwszej połowie na 44:40.
Trzecia kwarta była bardzo wyrównana - z jednej strony nieźle prezentował się Dragan Apić, a z drugiej ciągle aktywny był Aleksander Dziewa. Dopiero po późniejszych rzutach Przemysława Żołnierewicza przewaga ekipy trenera Olivera Vidina wynosiła już sześć punktów. W końcówce tej części meczu straty zmniejszali jeszcze Travis Trice oraz Jakub Karolak - po 30 minutach było więc tylko 61:60. W czwartej kwarcie przyjezdni ciągle byli bardzo blisko, a po małej serii 6:0 i kolejnych rzutach Kantera był nawet remis! Zielonogórzanie dość szybko odpowiedzieli na to trójkami Krzysztofa Sulimy i Davida Brembly’ego. Mecz był zacięty już do samego końca. Po rzucie wolnym Dziewy wrocławianie potrafili jeszcze raz wyrównać, ale kluczowa kontra należała do Mazurczaka. Justice rzucał jeszcze na zwycięstwo, ale nie trafił, a to oznaczało zwycięstwo Enea Zastalu 85:83.


 

Mecz nr 1, 16.04.2022 r., godz. 17:30 Zielona Góra
Enea Zastal BC Zielona Góra – WKS Śląsk Wrocław 103:90. Stan rywalizacji 1:0.

ZASTAL: Marble 28 (6), Nenadić 15 (1), Żołnierewicz 10, Zyskowski 18 (2), Apić 5 oraz Mazurczak 13 (2), Sulima 5 (1), Brembly 3 (1), Drame 3, Szymański 3, Meier i Joseph po 0.
ŚLĄSK: T. Trice 16 (1), Justice 13 (2), Karolak 5 (1), Kanter 22 (1), Dziewa 19 (1) oraz Kolenda 10 (1), D. Trice 4 (1), Meier 1, Gabiński i Tomczak po 0.

Na początku spotkania minimalnie więcej energii było widać po drużynie z Wrocławia, która prowadziła m. in. dzięki akcjom Kerema Kantera i Aleksandra Dziewy. Po późniejszym trafieniu Jakuba Karolaka goście uciekali jednak na osiem punktów. Starał się na to odpowiadać Devyn Marble, a dzięki trójce Andrzeja Mazurczaka gospodarze zbliżali się na punkt! Ostatecznie dzięki trójce Travisa Trice’a po 10 minutach było 20:23. W drugiej kwarcie dobre wejście Łukasza Kolendy pozwalało przyjezdnym na kontrolowanie wydarzeń. Po kilku chwilach Przemysław Żołnierewicz doprowadził jednak do remisu! Sytuacja zmieniała się prawie co akcję, a trafienie Jarosława Zyskowskiego dawała przewagę Enea Zastalowi. Ostatecznie dzięki zagraniu Nemanji Nenadicia pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 44:43.
Trzecia kwarta od początku była bardzo zacięta - ponownie sytuacja zmieniała się właściwie co akcję. Świetnie ponownie prezentował się Aleksander Dziewa, ale z drugiej strony ważnym graczem był Jarosław Zyskowski. Po trójce Devyna Marble’a najpierw był remis, a za chwilę ten sam zawodnik dawał swojej ekipie prowadzenie. Ostatecznie zagranie Andrzeja Mazurczaka sprawiło, że po 30 minutach było 76:72. Następną część meczu zespół trenera Olivera Vidina rozpoczął od serii 9:0 i po trójce Krzysztofa Sulimy miał aż 13 punktów przewagi! Pojedyncze zagrania Kantera nie wystarczały do realnego odrabiania strat. W końcówce to zielonogórzanie ciągle byli lepszą drużyną, mogąc liczyć na Zyskowskiego i Żołnierewicza. Ostatecznie Enea Zastal zwyciężył 103:90 i prowadzi 1-0 w serii do trzech zwycięstw.

 

Ogłoszenia

Zobacz wszystkie ogłoszenia >
Facebook Polub nas na
Facebooku
Twitter Śledź nas na
Twitterze
Newsletter Zapisz się na newsletter

Mówią o koszykówce

Gazeta Lubuska Gazeta Wyborcza Sportowa Zielona Góra Radio Zachód Radio Zielona Góra Radio Gorzów TVP Gorzów Wielkopolski RTV Lubuska Teletop Zastal